Walentynki, święto zakochanych. Nie przykładam do tego typu świąt wagi, ale dzisiaj dostałam od swojej córki serduszko, które zrobiła dla mnie z pomocą swojej terapeutki. I to serduszko ma dla mnie zupełnie inny wymiar. Bo może ja bym takie serduszko robiła 3 minuty, a Scholi zajęło to pół godziny, ale czego się nie robi dla mamy. Dziękuję ci kochana córeczko bo wiem ile twej miłości w tym sercu jest. Dziękuję też terapeutce Emilce za pomysł i pomoc w wykonaniu.