Ostatnie miesiące były dla nas trudne ze względów zdrowotnych, stąd taka długa nieobecność na tej stronie. Schola chodzi do szkoły i radzi sobie świetnie, oczywiście jak na swoje możliwości. Ma nowych nauczycieli i lepiej się czuje w szkole niż w zeszłym roku. Cieszy się życiem i nie sprawia większych kłopotów. Jej radość życia i codzienny uśmiech dają mi siłę, gdy jest trudno i jestem zmęczona.

Mimo zakrętów życiowych udało nam się latem wyjechać do naszego ulubionego Komarna, gdzie wśród dobrych, bliskich ludzi naładowałyśmy akumulatory. A jesienią spotkała nas niespodzianka – przyjaciele zafundowali nam pobyt w Toskanii! Spędziłyśmy cudowny tydzień, ciesząc się odpoczynkiem w przyjemnym miejscu i towarzystwem bliskich osób. Schola odprężyła się wypogodziła, a ja spełniłam swoje marzenie i pojeździłam motorem – oczywiście jako pasażerka – po krętych toskańskich drogach.